Najkrócej: jeśli chodzi o mclaren cena, w Polsce nie ma jednej liczby, bo finalny rachunek zależy od modelu, rocznika i konfiguracji. W 2026 roku różnica między bazową Arturą, mocniejszą 750S i starszymi egzemplarzami z rynku wtórnego potrafi sięgać setek tysięcy złotych. Poniżej rozkładam to na konkretne przedziały, żeby łatwiej było ocenić, który McLaren mieści się w Twoim budżecie i gdzie zaczynają się realne koszty, a nie tylko cena z ogłoszenia.
Najkrócej rzecz biorąc, McLaren kosztuje w Polsce od kilkuset tysięcy do ponad dwóch milionów złotych
- Nowa Artura w polskich ogłoszeniach startuje mniej więcej od 1,3 mln zł i sięga ok. 1,68 mln zł.
- 750S to wyraźnie wyższy poziom: zwykle około 1,8-2,14 mln zł za auta nowe lub prawie nowe.
- GT, 570S i 720S schodzą niżej, ale różnice między egzemplarzami są ogromne, bo liczą się przebieg, historia i specyfikacja.
- GTS to środek gamy: w praktyce trzeba go traktować jako drogi supercar, a nie „tańszy McLaren”.
- Opcje, wersja Spider, pakiety MSO i stan techniczny potrafią przesunąć cenę o dziesiątki, a czasem setki tysięcy złotych.
- Poza zakupem warto zostawić osobny budżet na opony, serwis, ubezpieczenie i zabezpieczenie auta.
Jak dziś wygląda cennik McLarena w Polsce
Patrząc na aktualne ogłoszenia na OTOMOTO, widzę bardzo czytelną drabinkę cenową: nowoczesne modele startują już z poziomu ponad miliona złotych, a starsze McLareny potrafią zejść znacznie niżej, choć nie oznacza to taniego wejścia w markę. W praktyce najważniejsze jest to, że dwa auta z tym samym znaczkiem na masce mogą różnić się ceną o kilkaset tysięcy złotych tylko dlatego, że mają inny rocznik, przebieg albo pakiet wyposażenia.
| Model | Przykładowe widełki w Polsce | Co to oznacza |
|---|---|---|
| Artura | 1 299 000 - 1 683 374 zł | Najbardziej „wejściowy” nowy McLaren, ale wciąż absolutnie egzotyczny budżet. |
| 750S | 1 799 000 - 2 138 145 zł | Wyższy poziom osiągów i prestiżu, cena rośnie bardzo szybko wraz ze specyfikacją. |
| GTS | orientacyjnie 1,1 - 1,4 mln zł | Szacunkowy poziom dla Polski na bazie pozycji modelu i bazowego MSRP 229 900 USD; to środek gamy, nie budżetowy wariant. |
| GT | 449 000 - 1 099 000 zł | Rynek wtórny jest szeroki, bo cena zależy od rocznika, stanu i historii serwisowej. |
| 570S | 341 200 - 780 000 zł | Starsze wejście do marki, ale z wyraźnym ryzykiem kosztów po zakupie. |
| 720S | 889 999 - 1 699 000 zł | Wciąż bardzo mocny punkt odniesienia dla kupujących używane supercary. |
| Limitowane egzemplarze i MSO | od kilku milionów złotych | Tu cena coraz mniej wynika z samej mocy, a coraz bardziej z rzadkości i personalizacji. |
Takie widełki pokazują jedno: McLaren nie ma jednego progu wejścia, tylko kilka zupełnie różnych poziomów. I właśnie dlatego warto spojrzeć na konkretny model, a nie tylko na samą markę, bo to model decyduje, czy mówimy o aucie za 400-700 tys. zł, czy raczej o kwocie zaczynającej się od ponad 1,5 mln zł.

Który model mieści się w jakim budżecie
Ja zwykle patrzę na McLarena nie przez jeden cennik, tylko przez budżet i poziom ryzyka. To dużo rozsądniejsze, bo w tej klasie cena katalogowa szybko przestaje być najważniejsza, a na pierwszy plan wychodzą: historia auta, zakres wyposażenia i to, czy chcesz samochód bardziej do jazdy, czy bardziej do kolekcjonowania.
| Budżet | Najczęstszy wybór | Mój komentarz |
|---|---|---|
| 400-700 tys. zł | 570S, starszy GT, MP4-12C | To najtańsze wejście do marki, ale stan techniczny i historia serwisowa są ważniejsze niż sam rocznik. |
| 700 tys. - 1,1 mln zł | GT, 720S, dobrze utrzymane 570S | Tu da się znaleźć bardzo ciekawy kompromis, jeśli akceptujesz starszą platformę i dokładny przegląd przed zakupem. |
| 1,1-1,7 mln zł | Artura, lepiej wyposażona Artura Spider, część ofert GTS | To najbardziej logiczny próg dla kogoś, kto chce nowocześniejszy McLaren i mniej loterii na rynku wtórnym. |
| 1,7-2,2 mln zł | 750S, bardzo bogato skonfigurowana Artura | Tu płacisz już za pełnię osiągów, świeżość oferty i wyraźnie wyższy poziom ekskluzywności. |
| 3 mln zł i więcej | Limitowane serie, auta z MSO, egzemplarze kolekcjonerskie | W tym obszarze cena coraz słabiej wynika z „zwykłej” logiki rynkowej, a coraz bardziej z rzadkości i specyfikacji. |
Z oficjalnej strony McLarena widać dobrze, skąd biorą się te różnice: Artura ma 700PS, GTS 626 hp, a 750S 740 hp i jest opisywany jako najmocniejszy seryjny McLaren w gamie. To nie jest detal marketingowy, tylko realny powód, dla którego trzy auta tej samej marki trafiają do zupełnie innych koszyków cenowych. Właśnie dlatego kolejny krok to nie sama moc, ale pytanie, co najbardziej podbija finalną kwotę przy konfiguracji.
Co najbardziej podbija cenę przy konfiguracji
W McLarenie cena rośnie nie dlatego, że „jest drogi z definicji”, tylko dlatego, że niemal każdy element można podnieść o półkę wyżej. I w praktyce właśnie to robi największą różnicę: nie sam model, ale to, czy wybierasz coupe czy Spider, czy auto jest zbudowane na standardowej specyfikacji, czy z dodatkami MSO, i czy kupujesz samochód gotowy z placu, czy budowany pod zamówienie.
- Spider zamiast coupe - otwierany dach zwykle oznacza wyższą cenę i bardziej emocjonalny charakter auta.
- MSO - to skrót od McLaren Special Operations, czyli działu personalizacji; indywidualny lakier, wnętrze albo pakiet karbonowy potrafią kosztować bardzo dużo.
- Karbon i ceramika - lekkie elementy nadwozia, hamulce ceramiczne i lekkie felgi wyglądają świetnie, ale podnoszą cenę szybciej, niż wielu kupujących zakłada.
- Rzadkie kolory i wykończenia wnętrza - tutaj nie płaci się za praktyczność, tylko za wyjątkowość i trudność odsprzedaży podobnego egzemplarza.
- Gwarancja i historia ASO - czyste pochodzenie i pełna dokumentacja zwykle zwiększają wartość bardziej, niż ktoś na początku myśli.
W praktyce pakiety i personalizacja potrafią dołożyć do rachunku od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych. To właśnie dlatego dwa pozornie podobne McLareny mogą wyglądać niemal identycznie na zdjęciach, a kosztować zupełnie inaczej. Skoro baza już jest jasna, warto sprawdzić, czy przy takim budżecie lepiej celować w auto nowe, czy w dobrze utrzymany egzemplarz z drugiej ręki.
Nowy czy używany McLaren
Tu nie ma jednej odpowiedzi, ale jest jedna zasada: im wyższy model i bardziej skomplikowana specyfikacja, tym dokładniej trzeba analizować historię auta. Przy McLarenie najtańszy egzemplarz nie zawsze jest okazją, bo oszczędność na wejściu potrafi szybko zniknąć w serwisie, kompletach opon, doposażeniu albo poprawkach po wcześniejszej eksploatacji.
| Opcja | Plusy | Minusy | Kiedy ma sens |
|---|---|---|---|
| Nowa Artura lub 750S | Pełna historia, świeża technika, przewidywalny start użytkowania | Najwyższa cena i bardzo szybki wzrost kwoty wraz z dodatkami | Gdy chcesz możliwie mało ryzyka i auto dokładnie pod siebie |
| Używany GT | Niższy próg wejścia, bardziej „touringowy” charakter | Większe znaczenie przebiegu, serwisu i stanu wnętrza | Gdy zależy Ci na marce i wyglądzie, ale nie chcesz wydawać ponad 1,5 mln zł |
| Używany 720S | Bardzo mocny kompromis między osiągami a ceną | Wciąż drogi w naprawach, a różnice między egzemplarzami bywają ogromne | Gdy szukasz auta „na serio”, a nie tylko wejścia do salonu |
| Starsze 570S i MP4-12C | Najniższa cena wejścia do marki | Największe ryzyko kosztów po zakupie i najbardziej zmienna jakość ofert | Gdy budżet jest ograniczony, ale akceptujesz starszą konstrukcję i dokładny audyt przed zakupem |
Sam patrzę na używanego McLarena jak na zakup, w którym bardzo łatwo pomylić niską cenę z dobrą okazją. Różnica kilku czy kilkunastu procent względem droższego egzemplarza potrafi zniknąć po pierwszym większym serwisie, jeśli auto było słabo utrzymane albo miało naprawy wykonywane bez zachowania standardu marki. I właśnie dlatego po samym zakupie nie wolno jeszcze odhaczać budżetu, bo to dopiero połowa całej historii.
Na co przygotować budżet poza samym zakupem
Ja w takim budżecie zawsze odkładam osobną rezerwę na koszty, które nie widać w ogłoszeniu. W McLarenie są one ważniejsze niż w zwykłym aucie premium, bo części eksploatacyjne, opony, hamulce i ubezpieczenie bardzo szybko robią różnicę między rozsądnym zakupem a kosztowną niespodzianką.
- Ubezpieczenie - w tej klasie nie jest symboliczne, a końcowa stawka zależy od kierowcy, miejsca garażowania i historii szkód.
- Opony - komplet do supercara potrafi kosztować kilka lub kilkanaście tysięcy złotych, a przy dynamicznej jeździe zużywa się szybciej, niż wielu kierowców zakłada.
- Hamulce ceramiczne - świetne w jeździe sportowej, ale gdy przyjdzie czas na obsługę, rachunek potrafi być bardzo wysoki.
- Serwis i diagnostyka - regularny przegląd, płyny, kontrola układu napędowego i sprawdzenie historii są obowiązkowe, nie opcjonalne.
- Zabezpieczenie auta - folia PPF, detailing i dobre garażowanie mają sens, bo chronią lakier i pomagają utrzymać wartość przy odsprzedaży.
Jeśli miałbym podać jedną uczciwą radę, to brzmiałaby tak: przy budżecie na McLarena nie liczyłbym tylko ceny zakupu, ale od razu zostawiłbym osobną rezerwę na pierwsze miesiące użytkowania. W tej klasie to zwykle nie jest „miły dodatek”, tylko warunek spokojnego posiadania auta. Kiedy policzysz cały pakiet, dużo łatwiej ocenić, czy dany egzemplarz naprawdę mieści się w Twoim planie, czy tylko dobrze wygląda na papierze.
Ile pieniędzy trzeba mieć, żeby wejść do świata McLarena bez rozczarowań
Gdybym miał dziś ustawić to możliwie prosto, powiedziałbym tak: Artura to najbardziej sensowny nowy punkt wejścia, 750S to wybór dla kogoś, kto chce już pełnoprawny supercar z najwyższej półki, a GT, 570S i 720S są opcją dla osób, które wolą niższy próg wejścia i akceptują większą zmienność rynku wtórnego. Z kolei wersje limitowane i auta z MSO to zupełnie inna liga cenowa, w której rzadkość zaczyna kosztować więcej niż sama specyfikacja.
- Najbardziej przewidywalny zakup to nowa Artura lub 750S z pewnego źródła.
- Najlepszy kompromis ceny do emocji często daje dobrze utrzymany 720S.
- Najniższy próg wejścia zapewniają starsze GT, 570S i MP4-12C, ale tam trzeba być szczególnie czujnym.
Jeśli patrzysz na McLarena praktycznie, a nie tylko marzeniowo, to najważniejsze jest nie „czy mnie stać na tę markę”, ale „na który model, w jakiej specyfikacji i z jakim buforem na utrzymanie”. I właśnie tak warto czytać ceny McLarena w 2026 roku: nie jako jedną liczbę, lecz jako szerokie pasmo wyborów między świeżością, osiągami, rzadkością i kosztami posiadania.