Aktualna oferta Mitsubishi w Polsce jest dziś wyraźnie prostsza niż kilka lat temu: zamiast przypadkowego miksu modeli dostajesz gamę ustawioną wokół codziennej użyteczności, SUV-ów i zelektryfikowanych napędów. To ułatwia wybór, bo od razu widać, które auto jest miejskie, które rodzinne, a które ma już mocniej elektroniczny charakter. Poniżej rozkładam ten katalog na czynniki pierwsze i pokazuję, co naprawdę warto wiedzieć przed zakupem.
Aktualna gama Mitsubishi w Polsce jest krótka, SUV-owa i coraz mocniej zelektryfikowana
- Na pierwszy plan wychodzą dziś: Colt, ASX, Grandis, Outlander PHEV i nowy Eclipse Cross.
- Najtańszym wejściem do marki jest Colt, który w wersji LPG potrafi przejechać nawet 1000 km na dwóch paliwach.
- ASX pozostaje najbardziej uniwersalnym SUV-em do miasta i na trasy, z napędami 115 KM oraz 140 KM M Hybrid.
- Grandis celuje w rodziny, bo łączy hybrydę z elastycznym wnętrzem, w tym przesuwaną kanapą o 16 cm.
- Outlander PHEV to najmocniejsza i najbardziej zaawansowana opcja: 306 KM, napęd 4x4 S-AWC i do 86 km jazdy w trybie elektrycznym.
- Nowy Eclipse Cross jest komunikowany jako w pełni elektryczny SUV, więc pokazuje kierunek, w którym marka mocniej idzie w 2026 roku.

Jak dziś wygląda gama Mitsubishi w Polsce
Patrzę na tę ofertę przede wszystkim jako na zestaw pięciu aut, które odpowiadają na bardzo różne potrzeby, ale są ustawione w podobnej filozofii: prostota, praktyczność i wyraźny nacisk na napędy częściowo lub całkowicie zelektryfikowane. To nie jest już marka, która próbuje walczyć szeroko we wszystkich segmentach naraz. Tu widać konkretny plan: auto miejskie, kompaktowy SUV, większy SUV rodzinny, hybryda plug-in i elektryk w nowej odsłonie.
W praktyce oznacza to, że wybór nie zaczyna się od pytania „który Mitsubishi jest najlepszy”, tylko od pytania, do czego naprawdę potrzebujesz auta. Inaczej patrzy na tę gamę ktoś, kto codziennie staje w korkach i parkuje pod blokiem, a inaczej kierowca, który jeździ w trasę, wozi rodzinę albo chce wejść w świat ładowania bez kupowania dużego, drogiego elektryka.
| Model | Rola w gamie | Napęd / moc | Od jakiej kwoty | Najlepiej pasuje do |
|---|---|---|---|---|
| Colt | Miejskie auto | 1.0 66 KM lub 1.0 T LPG 100 KM | 780 zł brutto/mies. | Tania codzienność, miasto, krótkie i średnie dojazdy |
| ASX | Kompaktowy SUV | 1.2 T 115 KM lub 1.3 T M Hybrid 140 KM | 848 zł brutto/mies. | Uniwersalne auto do miasta i na weekendowe trasy |
| Grandis | Rodzinny SUV | 1.3 T M Hybrid 140 KM lub 1.8 HEV 157 KM | 1123 zł/mies. | Rodzina, przestrzeń, komfort i praktyczne wnętrze |
| Outlander PHEV | Duży hybrydowy SUV | 306 KM, 4x4 S-AWC, do 86 km EV | 869 zł netto/m-c | Długie trasy, wyższy komfort, moc i jazda częściowo elektryczna |
| Nowy Eclipse Cross | Elektryczny SUV | W pełni elektryczny napęd | Cennik do sprawdzenia w konfiguratorze | Wejście w pełnego elektryka bez wybierania dużego SUV-a |
Uwaga: te kwoty pochodzą z różnych kart modelowych i różnych form finansowania, więc nie są porównaniem „jeden do jednego”. Traktuję je jako orientacyjny punkt startu, a nie finalną cenę zakupu.
Od tej bazy najłatwiej przejść do dwóch modeli, które najczęściej konkurują o uwagę w mieście: Colta i ASX-a.
Colt i ASX dla miasta oraz codziennych dojazdów
To właśnie te dwa modele pokazują, jak Mitsubishi ustawia dziś wejście do swojej gamy. Colt jest prostszy, tańszy i bardziej nastawiony na oszczędność, a ASX daje już wyższą pozycję za kierownicą, więcej wszechstronności i napędy, które lepiej znoszą codzienną eksploatację poza ścisłym centrum.
Colt, gdy liczy się prostota i koszt
Colt ma najbardziej bezpośredni charakter w całej ofercie. Wersja bazowa ma 1.0 o mocy 66 KM, a ciekawszą propozycją dla kierowcy liczącego koszty jest 1.0 T LPG 100 KM. Producent deklaruje, że taka odmiana pozwala przejechać nawet 1000 km na dwóch paliwach, co w praktyce robi różnicę dla osób jeżdżących dużo i regularnie.
To nie jest auto, które kupuje się dla brawury. Tu wygrywa rozsądek: bezprzewodowy Android Auto i Apple CarPlay, 6 poduszek powietrznych, prosta obsługa i cena startowa od 780 zł brutto/mies. Do tego dochodzi 5-letnia gwarancja fabryczna z limitem 100 000 km, więc całość jest uczciwie zbudowana pod użytkownika, który chce po prostu jeździć i nie przepłacać.
Jeśli ktoś ma bardzo ograniczony budżet, jeździ głównie po mieście i nie potrzebuje SUV-a, Colt nadal jest sensownym wyborem. Jeśli jednak chcesz wyższej pozycji i większej elastyczności, wchodzisz już na poziom ASX-a.
ASX, gdy chcesz więcej wszechstronności
ASX to najbardziej uniwersalny model w tej części gamy. Wersja z 1.2 T 115 KM będzie odpowiednia dla spokojniejszych kierowców, a 1.3 T M Hybrid 140 KM daje więcej swobody i lepiej pasuje do ruchu miejskiego oraz jazdy mieszanej. Na plus działa też opcja automatu, więc ASX nie jest autem „na siłę prostym”.
W aktualnej ofercie modelowej widać też mocniejszy nacisk na styl: ASX Black Edition dostaje czarne akcenty, 18-calowe felgi i dwukolorowe nadwozie. To detal, ale ważny, bo pokazuje, że kupujący nie musi wybierać między rozsądnym autem a czymś, co wygląda bardziej wyraziście. Cena startowa na stronie modelu to 848 zł brutto/mies., a promocja sięga 11 000 zł.
ASX jest dla mnie najbezpieczniejszym wyborem dla większości kierowców, którzy chcą SUV-a bez wchodzenia od razu w duży i drogi segment. Tu właśnie kończy się prosty wybór miejski, a zaczyna gra o przestrzeń i rodzinny komfort.
Jeśli jednak auto ma wozić rodzinę albo ma być krokiem w stronę pełnej elektryfikacji, sens zmienia się całkowicie.
Grandis, Outlander PHEV i nowy Eclipse Cross dla większych potrzeb
W tej części gamy Mitsubishi pokazuje już trzy różne podejścia do codziennej mobilności. Grandis stawia na rodzinę i funkcjonalność, Outlander PHEV na moc oraz długie trasy, a nowy Eclipse Cross otwiera drzwi do pełnej elektryfikacji. To trzy zupełnie inne scenariusze, choć wszystkie mieszczą się w podobnym, nowoczesnym języku marki.
Grandis, jeśli potrzebujesz elastycznej przestrzeni
Grandis wygląda na samochód projektowany „pod życie”, nie pod katalog. Ma przesuwaną tylną kanapę o 16 cm, co pozwala albo powiększyć bagażnik, albo dać pasażerom z tyłu więcej miejsca na nogi. Do tego dochodzi 10,4-calowy ekran SDA, Google Built-in, bezprzewodowy Android Auto i Apple CarPlay oraz praktyczne dodatki, które robią różnicę w codziennym użytkowaniu.
Pod maską masz dwie logiczne opcje: 1.3 T M Hybrid 140 KM albo 1.8 HEV 157 KM. To ważne, bo Grandis nie próbuje udawać auta sportowego. On ma być wygodny, przewidywalny i sensownie skrojony pod rodzinę. Cena startowa na stronie to 1123 zł/mies., a promocja sięga 6000 zł.
Jeżeli ktoś szuka rodzinnego auta z dobrą ergonomią i nie chce od razu wchodzić w duży, ciężki SUV, Grandis jest bardzo racjonalną opcją. Z kolei Outlander idzie już w stronę czegoś większego i bardziej zaawansowanego.
Outlander PHEV, jeśli chcesz zasięgu i czterech kół
Outlander PHEV to dziś najmocniejszy argument Mitsubishi w segmencie bardziej zaawansowanych SUV-ów. Auto ma 306 KM, napęd 4x4 S-AWC i zasięg elektryczny do 86 km, więc w codziennym rytmie można sporo przejechać bez sięgania po benzynę. To ważne, bo plug-in hybrid ma sens tylko wtedy, gdy naprawdę wykorzystujesz możliwość ładowania.
Wnętrze też jest zbudowane pod długie podróże: bagażnik ma 495 litrów, a po złożeniu siedzeń rośnie do 1422 litrów. Do tego dochodzi 12,3-calowy ekran, bezprzewodowy Apple CarPlay i Android Auto oraz bardzo mocny nacisk na komfort. W praktyce to samochód, który łączy dwa światy: jazdę elektryczną na co dzień i większy spokój w trasie.
Na tle oferty wyróżnia się też cenowo w promocji, bo aktualnie pojawia się korzyść sięgająca 50 000 zł. To już nie jest drobny rabat, tylko realny argument zakupowy. Dla wielu osób właśnie tutaj kończy się dyskusja o „czy hybryda plug-in ma sens”, a zaczyna pytanie o to, czy są gotowi korzystać z takiego napędu mądrze.
Przeczytaj również: Ile oleju może brać silnik? Sprawdź, co jest normą i kiedy się martwić
Nowy Eclipse Cross, jeśli chcesz wejść w pełny elektryk
Nowy Eclipse Cross jest dziś komunikowany jako w pełni elektryczny SUV, więc to najważniejszy sygnał kierunku, w jakim marka chce iść dalej. Na ten moment nie traktowałbym go jako auta do szybkiego porównywania na tych samych zasadach co Colta czy ASX-a, bo tu sama architektura napędu zmienia sposób myślenia o użytkowaniu.
To propozycja dla kierowcy, który ma ładowanie pod ręką, jeździ głównie przewidywalnie i chce przejść na elektryka bez wybierania dużego SUV-a. W takim układzie kluczowe są nie tylko parametry, ale też dostępność wersji, cennik i realne nawyki ładowania. Jeśli ktoś nie ma gdzie regularnie ładować auta, lepiej najpierw uczciwie sprawdzić, czy taki model rzeczywiście odpowiada stylowi życia.
Tu właśnie widać, że Mitsubishi nie proponuje już jednej odpowiedzi na wszystko. Każdy z tych trzech modeli rozwiązuje inny problem i nie ma sensu mieszać ich ze sobą na siłę. Właśnie dlatego przed zakupem trzeba patrzeć szerzej niż tylko na logo i miesięczną ratę.
Tu najbardziej widać, że Mitsubishi nie próbuje już zadowolić wszystkich jednym autem. Każdy z tych modeli odpowiada na inny scenariusz użytkowania, więc wybór zaczyna się od stylu jazdy, a nie od samej ceny.
Jak wybrać odpowiednie Mitsubishi bez przepłacania
Ja patrzę na taką decyzję przez trzy proste filtry: ile jeździsz, gdzie jeździsz i czy chcesz wchodzić w ładowanie. Dopiero potem porównuję cenę. To ważne, bo przy tej marce łatwo dać się zwieść dobrze wyglądającej racie albo mocnemu rabatowi, a potem odkryć, że auto po prostu nie pasuje do codzienności.
- Jeśli robisz głównie krótkie trasy po mieście, Colt będzie tańszy w wejściu i prostszy w eksploatacji.
- Jeśli chcesz jednego auta „do wszystkiego”, ASX ma najlepszy balans między rozmiarem, komfortem i napędem.
- Jeśli potrzebujesz elastycznego wnętrza i jeździsz z rodziną, Grandis daje więcej sensu niż zwykłe kompaktowe auto.
- Jeśli możesz ładować auto w domu lub w pracy, Outlander PHEV wykorzysta to lepiej niż klasyczny SUV benzynowy.
- Jeśli chcesz wejść w pełny elektryk, nowy Eclipse Cross ma największy sens wtedy, gdy ładowanie nie jest problemem, tylko nawykiem.
Druga rzecz to finansowanie. W tej gamie nie wszystko liczy się tak samo: Colt i ASX kuszą niższym progiem wejścia, Grandis daje rodzinne argumenty, a Outlander PHEV i Eclipse Cross robią wrażenie głównie wtedy, gdy człowiek uczciwie policzy całkowity koszt używania. Różnicę robi też dostępność od ręki, bo przy autach z promocji czasem ważniejsze jest to, co stoi u dealera, niż wersja teoretycznie idealna w konfiguratorze.
Trzecia rzecz to gwarancja i ochrona. Mitsubishi eksponuje dziś 5-letnią gwarancję i assistance, a w części kart modelowych pojawia się też ochrona do 8 lat/160 000 km, 12 lat gwarancji na korozję perforacyjną oraz 8 lat/160 000 km ochrony akumulatora trakcyjnego. To brzmi dobrze, ale trzeba pamiętać, że szczegóły zależą od modelu i wersji, więc przed podpisaniem umowy zawsze sprawdzam konkretną kartę auta, a nie ogólny slogan z baneru.
Przy takiej konfiguracji najłatwiej uniknąć zakupu auta, które wygląda dobrze w cenniku, ale nie pasuje do codziennego użycia.
Co z tej oferty wynika dla kupującego w 2026 roku
Jeśli miałbym wskazać najbezpieczniejszy punkt startu, wybrałbym ASX. To najbardziej zbalansowany model w tej gamie: SUV-owa pozycja, rozsądne napędy, czytelna oferta i cena, która nie od razu wymusza kompromisy. Colt jest lepszy, gdy naprawdę liczysz koszty. Grandis ma sens wtedy, gdy auto ma służyć rodzinie i codziennej logistyce. Outlander PHEV wybierasz, gdy chcesz najmocniejszego, najbardziej dopracowanego technicznie modelu. Nowy Eclipse Cross pozostaje najciekawszą opcją dla tych, którzy chcą wejść w pełną elektryfikację bez kupowania dużego elektryka.
W praktyce cała oferta Mitsubishi w Polsce jest dziś mniej o samej nazwie modelu, a bardziej o dopasowaniu napędu do stylu życia. Jeśli wybierzesz auto pod swoje trasy, budżet i sposób parkowania, ta gama ma kilka naprawdę sensownych odpowiedzi.