Otwarty V12 Ferrariego to dziś samochód z bardzo krótkiej listy rzeczy naprawdę wyjątkowych: łączy emocje roadstera, klasyczną architekturę grand tourera i osiągi, które wciąż robią wrażenie nawet po kilku latach od debiutu. W tym tekście pokazuję, czym wyróżnia się Ferrari 812 GTS, jak jeździ, ile kosztuje na rynku wtórnym i co trzeba sprawdzić, jeśli myślisz o zakupie w Polsce. Dorzucam też porównanie z nowszymi alternatywami, żeby łatwiej ocenić, czy to auto dla Ciebie, czy raczej dla kolekcjonera z bardzo konkretnym gustem.
Najważniejsze fakty o otwartym V12 Ferrari
- To przedniosilnikowy spider z wolnossącym 6,5-litrowym V12 i dachem składanym w twardą pokrywę.
- Auto rozwija 800 CV, a sprint do 100 km/h zajmuje około 2,9 s.
- Prędkość maksymalna sięga około 340 km/h, więc to nie jest kabriolet nastawiony tylko na pokaz.
- W 2026 roku model kupuje się już głównie na rynku wtórnym, więc liczy się historia konkretnego egzemplarza.
- W Polsce trzeba doliczyć formalności importowe, w tym 18,6 proc. akcyzy dla silnika powyżej 2000 cm³.
- Największą różnicę robi stan serwisowy, specyfikacja i to, jak auto było używane, a nie sam przebieg na zegarach.
Czym jest ten model i dlaczego wciąż przyciąga uwagę
To nie jest zwykły kabriolet z mocnym silnikiem. 812 GTS jest otwartą odmianą 812 Superfast, ale zrobioną w taki sposób, żeby nie rozbić całej idei auta: długi przód, silnik V12 z przodu, napęd na tył i charakter gran turismo, który ma pozwalać nie tylko szybko jechać, ale też długo jechać z przyjemnością. Z mojego punktu widzenia właśnie to odróżnia go od większości współczesnych supersamochodów.
Ferrari zrobiło tutaj coś ważnego. Zamiast budować kolejny efektowny roadster, marka przywróciła do życia gatunek, który przez lata był jej znakiem rozpoznawczym: otwarte V12 z ulicznym obyciem i bardzo dużą dawką emocji. Dziś, gdy coraz więcej aut idzie w hybrydyzację i sztuczne wygładzanie charakteru, taki samochód brzmi niemal jak manifest. I właśnie dlatego nadal budzi tak silne zainteresowanie, mimo że w 2026 roku jest już przede wszystkim autem z rynku wtórnego.
To także model, który najlepiej czytać nie jako torową broń, ale jako szybkie, luksusowe GT. Jeśli szukasz bardziej brutalnego narzędzia do jazdy po torze, będziesz patrzył gdzie indziej. Jeśli chcesz najbardziej teatralnej odmiany włoskiego V12, kierunek jest oczywisty. Ten kontekst jest ważny, bo od razu ustawia właściwe oczekiwania wobec auta, a to prowadzi nas do jego wyglądu i konstrukcji.

Jak wygląda i co zdradza o charakterze
812 GTS wygląda tak, jak powinno wyglądać wielkie Ferrari: z długą maską, kabiną cofniętą wyraźnie do tyłu i proporcjami, które od razu sugerują prędkość. Najciekawsze jest jednak to, że składany twardy dach nie zabija sylwetki. Po złożeniu auto zachowuje czystą linię, a po zamknięciu nie sprawia wrażenia „doklejonego” kabrioletu, tylko pełnoprawnego spidera projektowanego od początku z myślą o otwartym nadwoziu.
W praktyce to właśnie tył zdradza najwięcej. Masywne boczne przetłoczenia i charakterystyczne „barki” nie są ozdobą samą w sobie, tylko częścią rozwiązania aerodynamicznego i opakowania mechanizmu dachu. Ferrari postawiło na konstrukcję, która ma wyglądać agresywnie, ale jednocześnie sensownie. To ważne, bo w takich autach łatwo przesadzić z efektem wizualnym. Tu tego błędu nie widać.
Jest jeszcze detal, który robi różnicę w codziennym odbiorze: tylna szyba i sposób prowadzenia powietrza wokół kabiny. Dzięki temu jazda z otwartym dachem nie zamienia się w walkę z turbulencjami przy każdym większym tempie. Właśnie takie rozwiązania pokazują, że ten samochód nie powstał tylko po to, by stać pod hotelem. On ma również sens w ruchu, a to prowadzi bezpośrednio do tego, jak jeździ.
Jak jeździ i czego możesz się po nim spodziewać
Najkrócej: bardzo szybko, bardzo liniowo i bardzo głośno, ale bez nerwowości typowej dla mocno doładowanych aut. Oto najważniejsze dane, które definiują charakter tego modelu:
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Silnik | 6,5 l V12, wolnossący |
| Moc | 800 CV |
| Moment obrotowy | 718 Nm |
| Przyspieszenie 0-100 km/h | Około 2,9 s |
| Prędkość maksymalna | Około 340 km/h |
| Dach | Składa się w około 14 s, przy niskiej prędkości |
Dla mnie największa zaleta tego auta nie leży w samej liczbie koni, tylko w sposobie ich podania. Wolnossące V12 reaguje natychmiast, bez turbosprężarkowego opóźnienia, a przy wysokich obrotach wchodzi w tryb, który trudno pomylić z czymkolwiek innym. Dźwięk jest tutaj częścią konstrukcji, nie dodatkiem. To jeden z tych samochodów, które potrafią sprawić, że nawet zwykły odcinek drogi zaczyna brzmieć jak wydarzenie.
W prowadzeniu pomaga skrętna tylna oś, czyli system, w którym tylne koła lekko skręcają, by auto chętniej zmieniało kierunek i pewniej zachowywało się przy dużej prędkości. Brzmi technicznie, ale w praktyce oznacza po prostu, że samochód jest bardziej zwinny, niż sugeruje jego długość i układ napędowy. Mimo to nie udaje małego auta. Czuć gabaryty, czuć masę i czuć, że to przede wszystkim szybkie GT, a nie ultralekki bolid na weekendowe ataki na serpentyny.
Otwarcie dachu zmienia wszystko bardziej, niż można się spodziewać. Przyspieszenie nadal jest brutalne, ale dochodzi wiatr, mechaniczna dramaturgia i wrażenie, że samochód naprawdę oddycha razem z kierowcą. To właśnie ten miks sprawia, że 812 GTS jest tak pożądany. Następne pytanie jest już dużo bardziej prozaiczne: ile trzeba za niego zapłacić i co podbija cenę.
Ile kosztuje na rynku wtórnym i co najmocniej wpływa na cenę
W 2026 roku nie patrzyłbym na ten model jak na nowe auto z salonu, tylko jak na bardzo drogi, selektywny rynek wtórny. Dobrze utrzymane egzemplarze zwykle krążą wokół kilkuset tysięcy funtów, a auta z najlepszą specyfikacją, niskim przebiegiem i pełną dokumentacją potrafią kosztować wyraźnie więcej. To nie jest samochód, w którym „ładny kolor” wystarcza do uzasadnienia wysokiej ceny. Tutaj liczy się cała historia egzemplarza.
| Co wpływa na cenę | Dlaczego ma znaczenie |
|---|---|
| Przebieg | Niższy przebieg zwykle oznacza mniejsze zużycie wnętrza, hamulców i elementów dachu. |
| Historia serwisowa | Pełna dokumentacja z autoryzowanego serwisu zwiększa zaufanie i ułatwia późniejszą odsprzedaż. |
| Specyfikacja | Pożądane opcje, lepsze wnętrze i bardziej atrakcyjna konfiguracja potrafią mocno podnieść wartość auta. |
| Stan dachu | Mechanizm składania musi działać płynnie i bez stuków, bo naprawy bywają bardzo drogie. |
| Bezwypadkowość | Przy takim aucie ślady napraw blacharskich lub lakierniczych mają większe znaczenie niż w zwykłym GT. |
Jeśli samochód ma trafić do Polski, dochodzi jeszcze realny koszt importu. Przy silniku powyżej 2000 cm³ akcyza wynosi 18,6 proc. podstawy opodatkowania, a podatki.gov.pl przypomina też o terminie złożenia deklaracji akcyzowej w ciągu 14 dni od powstania obowiązku podatkowego. Do tego dochodzi rejestracja pojazdu, na którą w przypadku auta sprowadzanego z zagranicy masz 30 dni. W praktyce oznacza to, że cena zakupu to dopiero początek rozmowy, nie jej koniec.
To właśnie w tym miejscu wielu kupujących popełnia błąd: skupia się na emocjach, a za mało na kosztach wejścia i późniejszej odsprzedaży. Żeby lepiej zobaczyć, gdzie 812 GTS stoi na tle innych aut, warto porównać go z alternatywami, które realnie mogą trafić do takiego samego koszyka zakupowego.
Z czym porównać go w 2026 roku
Jeśli patrzysz na 812 GTS rozsądnie, nie porównuj go wyłącznie z innymi Ferrari. Ja zestawiałbym go z trzema różnymi typami aut, bo każde z nich odpowiada na inną potrzebę:
| Model | Charakter | Największa zaleta | Największy kompromis |
|---|---|---|---|
| 812 GTS | Analogowe V12 GT z otwartym dachem | Dźwięk, emocje i klasyczny układ Ferrari | Bardzo wysoki koszt zakupu i utrzymania |
| 12Cilindri Spider | Nowsza interpretacja otwartego V12 | Świeższa technologia i współczesne rozwiązania | Mniej „starej” surowości i mniej kolekcjonerskiego klimatu |
| McLaren 750S Spider | Lżejszy, bardziej torowy roadster | Precyzja i szybkość w ostrzejszym wydaniu | Słabiej gra emocją grand tourera |
| Aston Martin DBS Volante | Elegancki, luksusowy grand tourer | Komfort i styl na długich trasach | Mniej brutalny, mniej wyjątkowy akustycznie |
Jeśli chcesz najbardziej teatralnego otwartego V12, 812 GTS nadal ma ogromny sens. Jeśli szukasz najnowszej interpretacji tego pomysłu, patrzysz raczej na 12Cilindri Spidera. Jeżeli zależy Ci na ostrzejszym prowadzeniu i lżejszym wrażeniu za kierownicą, lepiej wypada McLaren. A jeśli chcesz po prostu szybkiego, pięknego GT na długie trasy, Aston jest spokojniejszy i mniej prowokacyjny. W praktyce wybór nie sprowadza się więc do mocy, tylko do tego, jaki rodzaj emocji chcesz kupić.
Na co sprawdzić przed zakupem w Polsce, żeby nie kupić problemu
Przy takim samochodzie nie wystarczy krótki ogląd i przejazd wokół komisu. Ja patrzyłbym na kilka rzeczy bardzo konkretnie:
- Historia serwisowa - pełna dokumentacja jest ważniejsza niż niski przebieg, bo pokazuje sposób dbania o auto.
- Dach i mechanizm składania - musi działać płynnie, bez zacięć, opóźnień i niepokojących dźwięków.
- Stan przedniego zderzaka i podwozia - niskie auto łatwo łapie uszkodzenia od krawężników, podjazdów i progów zwalniających.
- Hamulce i opony - w aucie tej klasy to kosztowny element eksploatacji, więc zużycie nie powinno Cię zaskoczyć po zakupie.
- Elektronika i czujniki - sprawdź wszystko, co odpowiada za komfort, bezpieczeństwo i obsługę dachu.
- Dokumenty importowe - przy sprowadzaniu auta pilnuj akcyzy, terminu deklaracji i rejestracji, bo tutaj pomyłki szybko robią się drogie.
W polskich realiach ten samochód ma sens przede wszystkim jako weekendowe GT, ewentualnie auto kolekcjonerskie do okazjonalnej jazdy. Na naszych drogach szerokie nadwozie, niski prześwit i wrażliwość na jakość nawierzchni szybko przypominają, że to nie jest codzienny miejski towarzysz. Dla mnie 812 GTS pozostaje autem dla kogoś, kto chce zachować kawałek analogowej motoryzacji w bardzo ekskluzywnej formie: z otwartym dachem, wolnossącym V12 i bez udawania, że emocje da się zastąpić samą technologią.